środa, 1 czerwca 2011

   Czasem spotykają mnie tu niespodziewane gesty kulturalnych męskich zachowań. Owszem, często są one podszyte ( i to kiepsko przyszyte bo widoczne gołym okiem) czymś interesownym, żeby dostać kawy, papierosa, coś dobrego do jedzenie. Ale tu pojęcie "interesowność" nie ma tak negatywnego odcienia, każdy chciałby żyć w miarę godnie.

Wczoraj Mirek pocałował mnie w rękę i przepuścił w kolejce po leki.
Raz schizofrenik Paweł przyniósł mi pięć delicji, potem zapytał mnie czy mam papierosa a kiedy powiedziałam, że nie mam to nie zabrał ciasteczek.
Sławek zawsze przepuszcza mnie w kolejce do posiłku. Tenże Sławek i Mirek pilnują też, żeby nikt mnie nie nękał jeśli chodzi o papierosy.
Za to koleżeńskich zachowań wśród kobiet praktycznie nie ma.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz